kibiców. Serdecznie zapraszamy! Wstęp wolny.
- Wiedzieliśmy o wadzie jeszcze w czasie ciąży, ale kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy jej nóżkę, łzy same płynęły po policzkach. Jeszcze trudniej było, kiedy dzieci w jej wieku zaczynały chodzić, a ona jedynie pełzała po podłodze. Od kiedy skończyła 2 latka uczymy ją chodzić w protezie. I tutaj pojawia się kolejny problem… Kikut, który ma Maja jest za krótki, przez co proteza spada, przekręca się. Nieustannie ktoś musi przy niej być, nosić ją, zakładać protezę, poprawiać ją. Jest uzależniona od drugiej osoby. Czuje się inna, a ja jako matka rozkładam ręce z bezradności
- Dla niej uwierzyliśmy w cud, w to, że zdążymy -
reklama
Dołącz do wydarzenia TUTAJ.


Komentarze (0)