- Już raz doświadczyłem tego jak w jednej chwili świat zmienia się na zawsze, kiedy 10 lat temu w wyniku wypadku złamałem kręgosłup. Wózek inwalidzki nie przeszkodził mi w byciu mężem, tatą Jasia i Małgosi, przyjacielem oraz otworzył mi nowe możliwości –
- Obecnie jestem w trakcie chemioterapii. W celu zwiększenia skuteczności leczenia zaproponowano mi dodatkowe zastosowanie immunoterapii i podanie nowoczesnego leku, który nie jest refundowany, a koszt jednorazowego wlewu wynosił 11 350 zł. Lek ten podawany był co trzy tygodnie przez około dwa lata z możliwością modyfikacji. Potrzebne są także środki finansowe na zastosowanie nowoczesnych technik leczenia raka tj. embolizacja, termoablacja, nanoknife. Na leczenie potrzebuję minimum 650 000 zł
reklama


Komentarze (0)