Od 1 października rodzice zapłacą nie 220, a 430 złotych. Sekretarz Beata Talarek tłumaczyła, że zdecydowano się na taki krok, ze względu na rosnące koszty utrzymania dziecka w placówce.
Jak dodała, opłata, jaką do tej pory uiszczali rodzice, biorąc pod uwagę sąsiadujące gminy, była najniższa w okolicy. - Obecna kwota była ustalana w 2018 roku. Z naszych wyliczeń wychodzi, że faktyczny koszt utrzymania dziecka w klubie dziecięcym wynosi 1250 złotych - poinformowała pani sekretarz. Co oznacza, że nawet po podwyżce nie pokryje ona w całości kosztów, jakie ponosi gmina.
reklama
Jeżeli chodzi o wyżywienie, to tu maksymalna kwota za dzień pobytu wyniesie 10 złotych. Jak przypomniał przewodniczący rady - Michał Bogusz, za jedzenie rodzice płacą tylko w przypadku, kiedy dziecko jest w placówce, w razie nieobecność opłata nie jest naliczana. Natomiast jeżeli chodzi o kwotę za pobyt w klubie, to jest ona stała. Nawet kiedy maluch np. choruje, to rodzic musi ją opłacić w całości.
reklama
Rodziny w bardzo trudnej sytuacji finansowej mogą wnioskować o obniżenie kosztów o 50 procent. Natomiast w przypadku, kiedy rodzic, lub rodzice dziecka zmarli, zachorowali, lub w rodzinie doszło do zdarzenia losowego (np. pożaru domu), opiekunowie mogą być całkowicie zwolnieni z opłat.
Fot. US


Komentarze (0)